...
Objąć głowę rękoma,
jakby można było dać jej schronienie.
Objąć ją, aż myśl
będzie mogła objąć myśl.
Objąć ją, aż się poczuje
myśl w ramionach.
Objąć głowę rękoma,
jakby można było dać jej schronienie.
Objąć ją, aż myśl
będzie mogła objąć myśl.
Objąć ją, aż się poczuje
myśl w ramionach.
Wieczór nadchodził powoli, jakby nie był pewien, czy ma prawo zakłócić doskonałość tego popołudnia. Na jednej z karaibskich plaż, gdzie ląd zdawał się być jedynie chwilowym kaprysem oceanu, palmy pochylały się ku wodzie, prowadząc z wiatrem jakąś odwieczną rozmowę, której człowiek nigdy nie nauczył się rozumieć. Ich ciemne korony miotały
Coś srebrnego dzieje się w chmur dali. Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list. Myśmy długo na siebie czekali. Jaki ruch w niebiosach! Słyszysz burzy świst? Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną. Czy pamietasz pośpiech pomieszanych tchnień? Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno, Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień?
kiedy łysieją ranne godziny obracam sie a w moim śnie czerwone słońce pływa na wodzie bliziutko malutkie jak piłka...
People don't want truth. They want comfort dressed as truth. Reality is too heavy for most people to carry so they borrow illusions, soft dreams, sweet lies and call it happiness.